/John Foxx & Harold Budd - Subtext/
sobota, 2 kwietnia 2011
wtorek, 29 marca 2011
/Burial - Archangel/
/Burial - Homeless/
/Burial - Near Dark/
/Burial - Homeless/
/Burial - Near Dark/
Etykiety:
dubstep,
electronic,
experimental
poniedziałek, 28 marca 2011
/The Radio Dept. - Never Follow Suit/
/pętelka jest dziś niebywała.. :D
/pętelka jest dziś niebywała.. :D
Etykiety:
dream pop,
indie electronic,
indie pop
/Beach House - 10 mile stereo/
/Pain Killer (John Zorn) - Portent/
Położyć się spać o 21 (czyli o 20) po to, żeby raz przyzwoicie zacząć dzień w bibliotece / Obudzić się o 1, żeby posłuchać trochę muzyki. Słuchać do 3:50.
Bezcenne.
/Pain Killer (John Zorn) - Portent/
Położyć się spać o 21 (czyli o 20) po to, żeby raz przyzwoicie zacząć dzień w bibliotece / Obudzić się o 1, żeby posłuchać trochę muzyki. Słuchać do 3:50.
Bezcenne.
Etykiety:
avant-garde,
dream pop,
experimental,
indie electronic
niedziela, 27 marca 2011
sobota, 26 marca 2011
/Husky - Else/
<-- Mam od 24h prawdziwą obsesję na punkcie tego kawałka..
Noo.. To coś więcej niż polskie downtempo, trip-hop. W tym kawałku elektronika rozwala mnie. Niesie daleko..
/Głowa mi pęka.
Wczoraj w 1500m set DJski połówki z The Knife - Oni Ayhun`a. /Zaczął się ok 3:00.
A wcześniej Squot Elba. Gdzie znajomy grał.
/nie dotarłam na (na bank wspaniały) chillwave do OSIRu, gdzie grał inny mój znajomy..
/a propos Elby - takiego hardcoru w Wawie nie zaznałam, jak żyję. Nawet w snach..
Nie wiedziałam, że istnieją w Warszawie takie miejsca... Jak wyjęte z berlińskiego undergroundu?? Lekko przerażające.
/odwołali mi w ogóle wczorajszy koncert The Herbaliser...
i nie poszłam na urodziny mojego przyjaciela. prawnika. co to jednak jest najbardziej sprawnym muzycznie prawnikiem jakiego znam. /nie dorastam mu do pięt.
źle zrobiłam. że nie poszłam.
Były rezydent sopockiego Sfinxa chce uczyć mnie robić muzykę.
Czy mam się bać? :))))))
Ta dziwna noc mi bardzo dużo uświadomiła.
Przede wszystkim przypomniałam sobie, że ja wcale nie lubię imprezować.
Że jestem dziecko spokojnej troski, co woli siedzieć w domu i słuchać muzyki.
Leżeć w łóżku i czytać Hegla. / to niepojęte.
Dwa. Że za dobrze się prowadzę na takie zabawy.
/chyba się przekimam jeszcze. bo do biblioteki.. /to choć ze 20 minut się prześpię jeszcze..
??Macie jakąś fajną muzykę
coś bym zarzuciła /..
apdejt 10:53
???a może właśnie to nieprawda..
Może właśnie mi się podobało
???
<-- Mam od 24h prawdziwą obsesję na punkcie tego kawałka..
Noo.. To coś więcej niż polskie downtempo, trip-hop. W tym kawałku elektronika rozwala mnie. Niesie daleko..
/Głowa mi pęka.
Wczoraj w 1500m set DJski połówki z The Knife - Oni Ayhun`a. /Zaczął się ok 3:00.
A wcześniej Squot Elba. Gdzie znajomy grał.
/nie dotarłam na (na bank wspaniały) chillwave do OSIRu, gdzie grał inny mój znajomy..
/a propos Elby - takiego hardcoru w Wawie nie zaznałam, jak żyję. Nawet w snach..
Nie wiedziałam, że istnieją w Warszawie takie miejsca... Jak wyjęte z berlińskiego undergroundu?? Lekko przerażające.
/odwołali mi w ogóle wczorajszy koncert The Herbaliser...
i nie poszłam na urodziny mojego przyjaciela. prawnika. co to jednak jest najbardziej sprawnym muzycznie prawnikiem jakiego znam. /nie dorastam mu do pięt.
źle zrobiłam. że nie poszłam.
Były rezydent sopockiego Sfinxa chce uczyć mnie robić muzykę.
Czy mam się bać? :))))))
Ta dziwna noc mi bardzo dużo uświadomiła.
Przede wszystkim przypomniałam sobie, że ja wcale nie lubię imprezować.
Że jestem dziecko spokojnej troski, co woli siedzieć w domu i słuchać muzyki.
Leżeć w łóżku i czytać Hegla. / to niepojęte.
Dwa. Że za dobrze się prowadzę na takie zabawy.
/chyba się przekimam jeszcze. bo do biblioteki.. /to choć ze 20 minut się prześpię jeszcze..
??Macie jakąś fajną muzykę
coś bym zarzuciła /..
apdejt 10:53
???a może właśnie to nieprawda..
Może właśnie mi się podobało
???
środa, 23 marca 2011
Wypuściłam dziś następujące pozycje do nowego numeru (ale chyba wszystko Wam już puszczałam ostatnio?)/Podobno wyszły lepiej niż to co dotychczas.. /Coż. Nigdy nie twierdziłam, że umiem pisać recenzje.. Ja tylko kocham muzykę. /i tak jak ktoś dziś maksymalnie zmieszał mnie z błotem za felieton /jakiś porąbany czytelnik/ a co miałam mu mówić, że napisałam ten "felieton" bo na tydzień przed drukiem ktoś dał ciała i nie było felietonu, to napisałam, poświęciłam się? No i trzeba mieć poczucie humoru przecież... taak?/No więc jeden z lepszych DJów w Wawie rozpływał się nad moim zestawieniem komuś, zupełnie mnie nie znając.. /miło... /ale ja nie o tym. ->
Destroyer – Kaputt
Merge, 2011
5 gwiazdek
Nicolas Jaar - Space Is Only Noise
Circus Company, 2011
5 gwiazdek
Tim Hecker - Ravedeath, 1972
Kranky, 2011
4 i pół gwiazdki
Nostalgia 77 - The Sleepwalking Society
Tru Thoughts, 2011
4 gwiazdki
Arms And Sleepers - Nostalgia For The Absolute
Expect Candy, 2011
5 gwiazdek
Austin Peralta - Endless Planets
Brainfeeder, 2011
5 gwiazdek
/Dziś na tapecie cały dzień Skala - Mathiasa Eicka. /i The Contemporary Noise Sextet. Wstyd przyznać, ale mimo, iż nowa płyta TCNS jest niezła, nie mogę jej zmęczyć, ponieważ kiedy tylko wchodzę w tę produkcję, przypomina mi się ich poprzedni krążek, który jest jednym z moich ulubionych, więc wyłączam nowy, i wlewam stary.
Skala jest piękna. W kilku miejscach zawadzają mi saksofony. Wolę Eicka samego.
i w kilku miejscach jest sam (w sensie - bez saksofonów) <- no to wtedy odlot pełen..Jutro Jaga Jazzist z Eickiem na trąbce, w Poznaniu. a ja pomimo wyraźnych deklaracji nie wybieram się... :/ (wolę o tym nie myśleć..)Coś powinnam puścić Wam. sobie. zanim pójdę prać / północ to moja stała godzina na pranie.Na co macie ochotę?/trochę jak stary dobry Archive /za czasów kiedy jeszcze był Walker.. ->
/KURT VILE - in my baby's arms/
dobranoc
Destroyer – Kaputt
Merge, 2011
5 gwiazdek
Nicolas Jaar - Space Is Only Noise
Circus Company, 2011
5 gwiazdek
Tim Hecker - Ravedeath, 1972
Kranky, 2011
4 i pół gwiazdki
Nostalgia 77 - The Sleepwalking Society
Tru Thoughts, 2011
4 gwiazdki
Arms And Sleepers - Nostalgia For The Absolute
Expect Candy, 2011
5 gwiazdek
Austin Peralta - Endless Planets
Brainfeeder, 2011
5 gwiazdek
/Dziś na tapecie cały dzień Skala - Mathiasa Eicka. /i The Contemporary Noise Sextet. Wstyd przyznać, ale mimo, iż nowa płyta TCNS jest niezła, nie mogę jej zmęczyć, ponieważ kiedy tylko wchodzę w tę produkcję, przypomina mi się ich poprzedni krążek, który jest jednym z moich ulubionych, więc wyłączam nowy, i wlewam stary.
Skala jest piękna. W kilku miejscach zawadzają mi saksofony. Wolę Eicka samego.
i w kilku miejscach jest sam (w sensie - bez saksofonów) <- no to wtedy odlot pełen..Jutro Jaga Jazzist z Eickiem na trąbce, w Poznaniu. a ja pomimo wyraźnych deklaracji nie wybieram się... :/ (wolę o tym nie myśleć..)Coś powinnam puścić Wam. sobie. zanim pójdę prać / północ to moja stała godzina na pranie.Na co macie ochotę?/trochę jak stary dobry Archive /za czasów kiedy jeszcze był Walker.. ->
/KURT VILE - in my baby's arms/
dobranoc
poniedziałek, 21 marca 2011
Pierwszy dzień wiosny??
Stan apelacji: 1/3. Ale merytorycznie to 80%, więc może jutro rano jeszcze zdążę.
Stan recenzji płytowych: 6 /ale coś krótkie. Nie mam czasu.
Stan drugiej apelacji: 0 / bo to nie miała być apelacja, tylko opinia prawna.
/na szczęście łatwa i prawie zrobiłam, z głowy - przekształcenia spółek mam w głowie.
Chętnie bym z Wami o czymś pogadała.
Mam ochotę porozmawiać. ale chyba już późno.
/James Blake - Limit To Your Love/
Pusto tu jakoś ostatnio..
/Dacie wiarę, że mój kuzyn wymyślił, że mi zrobi portal muzyczny??
Ma ochotę się pobawić w robienie stron, bo coś tam potrafi.
Niezłe? /Jestem na etapie wybierania domeny.. :)))))
miłego czegokolwiek :)
Stan recenzji płytowych: 6 /ale coś krótkie. Nie mam czasu.
Stan drugiej apelacji: 0 / bo to nie miała być apelacja, tylko opinia prawna.
/na szczęście łatwa i prawie zrobiłam, z głowy - przekształcenia spółek mam w głowie.
Chętnie bym z Wami o czymś pogadała.
Mam ochotę porozmawiać. ale chyba już późno.
/James Blake - Limit To Your Love/
Pusto tu jakoś ostatnio..
/Dacie wiarę, że mój kuzyn wymyślił, że mi zrobi portal muzyczny??
Ma ochotę się pobawić w robienie stron, bo coś tam potrafi.
Niezłe? /Jestem na etapie wybierania domeny.. :)))))
miłego czegokolwiek :)
piątek, 18 marca 2011
/The American Dollar - Anything You Synthesize/
/RQTN - Remuer Les Pieds Dans L'Eau, Les Yeux Clairs/
/RQTN - Le Point Culminant, Le Reveil, Les Mains Brumeuses/
/Kwoon - I lived on the Moon/
/French Teen Idol - Shouting can have different meanings/
/French Teen Idol - Enlightened False Consciousness/
/Dopamine - Melting/
/Dorena - Solen Har Förblindat Mej/
/Red Sparowes - We Stood Transfixed... /
/Yann Tiersen - Dust Lane/
/RQTN - Remuer Les Pieds Dans L'Eau, Les Yeux Clairs/
/RQTN - Le Point Culminant, Le Reveil, Les Mains Brumeuses/
/Kwoon - I lived on the Moon/
/French Teen Idol - Shouting can have different meanings/
/French Teen Idol - Enlightened False Consciousness/
/Dopamine - Melting/
/Dorena - Solen Har Förblindat Mej/
/Red Sparowes - We Stood Transfixed... /
/Yann Tiersen - Dust Lane/
Etykiety:
dream pop,
instrumental,
post-rock
czwartek, 17 marca 2011
środa, 16 marca 2011
poniedziałek, 14 marca 2011
2008-09-14 16:09:17
Zamykam oczy
i stoję znowu w Wuhlheide Kindl-Buhne
w 30.000 amfiteatrze otoczonym lasem..
ale tym razem nie ma nikogo.
tylko ja.
a na scenie Thom. z gitarą.
sam.
jest jesień..
maluję dzisiaj..
jest niedziela..
piękna spokojna niedziela..
w środku mi dziś tak jak w akapicie powyżej.
jak w tym klipie poniżej, na który musicie wcisnąć PLAY.
to nic, że nie jestem w Berlinie.
a Thoma nie ma.
on jest we mnie.
jakiż ładny dzieciak wygrał dziż formułe1.
Paweł leci znowu do Chin. jeszcze nie wyleciał,
a już za nim tęsknię. już sie pożegnaliśmy.
dzisiaj nic mnie nie obchodzi.
ani co będzie jutro.
ani co jest dobre.
co jest właściwe.
nic.
nikt.
jest tylko Thom.
liście lecą z drzew..
i czuję zimny wiatr na moich policzkach..
słonce prześwituje przez drzewa..
...
obraz się zaciera.
znika.
powoli rozmywa sie..
rozpływam się w powietrzu..
w muzyce..
w jego głosie.
/Radiohead Thom Yorke Reckoner acoustic 2008/
Zamykam oczy
i stoję znowu w Wuhlheide Kindl-Buhne
w 30.000 amfiteatrze otoczonym lasem..
ale tym razem nie ma nikogo.
tylko ja.
a na scenie Thom. z gitarą.
sam.
jest jesień..
maluję dzisiaj..
jest niedziela..
piękna spokojna niedziela..
w środku mi dziś tak jak w akapicie powyżej.
jak w tym klipie poniżej, na który musicie wcisnąć PLAY.
to nic, że nie jestem w Berlinie.
a Thoma nie ma.
on jest we mnie.
jakiż ładny dzieciak wygrał dziż formułe1.
Paweł leci znowu do Chin. jeszcze nie wyleciał,
a już za nim tęsknię. już sie pożegnaliśmy.
dzisiaj nic mnie nie obchodzi.
ani co będzie jutro.
ani co jest dobre.
co jest właściwe.
nic.
nikt.
jest tylko Thom.
liście lecą z drzew..
i czuję zimny wiatr na moich policzkach..
słonce prześwituje przez drzewa..
...
obraz się zaciera.
znika.
powoli rozmywa sie..
rozpływam się w powietrzu..
w muzyce..
w jego głosie.
/Radiohead Thom Yorke Reckoner acoustic 2008/