poniedziałek, 9 maja 2011

Nie śmiejcie się ze mnie, prooooszę.. :)))
/Ale muszę Wam powiedzieć :D ->

Ten kawałek poniżej. to słuchałam go dziś przez 10 godzin!!!!! w kółko!!!
:)
Jako podkład pod ustawy. Słuchane ustawy :)/jak lecę w pętlę to się nie rozpraszam. Tylko wchodzę w taki TRANS :))))))))

a że przyspieszyłam sobie czytadło jak karabin maszynowy, kiedy wychodziłam na przerwę, to jak naspeedowana.. :)

/In Deep We Trust - Wspomnienie Czeslawa Niemena/


z 7 ustaw przerobionych dzisiejszego dnia, tylko jednej nie zrozumiałam
/bo jednak za szybko sobie ustawiłam. /ale z pół dnia i tak jestem do przodu po dzisiejszym :)))

/no nie wiem co powiedzieć o tym kawałku. Nie wiem naprawdę.
W zasadzie po 10 godzinach nadal nie mam zdania.
Ponieważ właściwie mi się nie podoba. ALE...... :))))))))))))
no chyba jednak mi się podoba. chociaż w ogóle ale to w ogóle nie wpasowuje się w moje klimaty muzyczne :D

Hmmmm
Chyba o koncercie Sufjana Stevensa nie napisałam?
No nie miałam czasu.
Ale nie mam siły.

ale napiszę kiedyś. /jest o czym JEST!!!

pusto tu ostatnio tak bardzo. nikt nie zagląda.
więc i nawet wyrzutów sumienia nie mam, że nic nie wrzucam.
Nie ma presji. Ja sobie odlatuję.

Pozdrawiam!! ;)

wtorek, 3 maja 2011

Tralalalala / c o z a d z i e ń

Zdecydowanie mam coś z głową. /poniżej lista klipów, które wrzuciłam w ciągu ostatnich 2 dni na fejsa. /nie mam czasu tego LOTować jak słowo daję. Jeśli macie czas wystarczy skopiować do youtuba. / a to wszystko dlatego, że na fejsa wrzuca się jednym kliknięciem, i mam wtedy pod ręką. /a jakbym chciała wrzucać na LOTa to już gorzej, bo się wkleja inne kody i zmieniam parametry wielkości. to już problem. to już czas. /a że słucham sobie tych ustaw z komputera, to cały czas coś mi leci. to wrzucam. wspaniale / mówiąc krótko duży mam rozstrzał. od subtelnego wzruszającego jazzu, poprzez post rock, jazz metal, dubstep i alternatywę. /Zoos. The xx w wykonaniu Deara. Neurosis. /ten jazz metal też koniecznie sprawdźcie/ cholera. cała ta playlista jest po prostu obłędna. OBŁĘD!!!
Magnus Öström - Ballad For E (Live) -> piękny. piękny. i przedostanie..

lecę.

Zoosa i Ostroma to musicie puścić bo to grzech nie posłuchać. / w odwrotnej kolejności.

;)


Zoos of Berlin - "Black in the Sun Room"

Synkro - Inhale

The xx - VCR (Matthew Dear Remix)

Fuck Buttons - Sweet Love For Planet Earth

Neurosis - A Season In The Sky

Tool-Ænima

Isis - Oceanic - 1 - The Beginning and the End

Red Sparowes - Alone and Unaware....

Red Sparowes- Like The Howling Glory Of The...

Conflux (JAZZ METAL) - Luncheons & Wagons

E.X.P. (progressive death jazz metal)

Zero Bedroom Apartment - The End Of Time

Beef Terminal - Steadfast

Nyctalgia- Lost In Timeless Horizons

PHRONESIS - Abraham's New Gift (Live)

Magnus Öström - Ballad For E (Live)

Colin Vallon / Noreia

Paolo Fresu A Filetta Corsican Voices Daniele di Bonaventura / Liberata

Einsturzende Neubauten - Sand

czwartek, 28 kwietnia 2011

/The National- Sorrow/


;)

środa, 27 kwietnia 2011

Bo tytuł zawsze idzie na końcu / walicie od razu w ostatni kawałek. Cover. a ja mam mokre oczy. Metalnie przynajmniej / Noiserv? kto to w ogóle jest. Nie wiem. Ale zakochałam się..

Nie pamiętacie kiedy ostatnio tak zwariowałam?
a ja Wam przypomnę. Kiedyś tak Erlenda Oye powrzucałam. i tylko raz tak było. Na jesieni.

/Noiserv - Palco do Tempo/


/11:15 am - The sad Story of a Little Town - noiserv/


/07:10 pm - Time2 - noiserv/


/10:20 pm - Attenagro - noiserv/


/01:58 pm - B.I.F.O. - noiserv/


/Noiserv - tokyo girl/


/noiserv - undone/


/Noiserv ~ Consolation Prize/


/Noiserv - Mr. Carousel/


/noiserv - Good Son/


/noiserv - Bullets on Parade/


/noiserv - B.I.F.O. (Born in a forbidden Organ)/


/Noiserv "Where is My Mind" (exclusivo Antena 3)/


/NOISERV - Where is my Mind (Pixies Cover)/


Miesiąc temu równo. to było równo miesiąc temu. Kiedy wychodziłam o 6 rano z Eufemii dzierżąc ukradzioną z Eufemii KASETĘ Pixies. i..

..

Volume ++++++ /ale dawno nie słuchałam Ghostland / szaleję za nimi../ ->

/Ghostland Observatory - Dancing On My Grave/


muszę iść.

/Ghostland Observatory- The Band Marches On/

wtorek, 26 kwietnia 2011

Spóźnione, Kochani.. ;)

/Isaac Albéniz (1860-1909): Improvisation no. 2 (1903)/


/Cádiz - Isaac Albeniz/


/Albeniz - Tango/


/Isaac Albéniz - Zambra granadina/


/Albeniz's Cordoba, Op.232 No.4 - Rubinstein/


/Rubinstein plays Albéniz "Navarra"/


/Albéniz: Iberia XI. Jerez, de Laroccha/


uciekam.

niedziela, 24 kwietnia 2011

Wczoraj przespałam się u znajomych. Do snu usypiały mnie vinyle, a znajomy miksował 1,5 metra ode mnie. Jego dziewczyna jest w drugim miesiącu ciąży.
Cudowna para. Cudowna Żoliborska okolica.
Kiedy dziś szłam ulicą, pierwszy raz komuś zazdrościłam życia.
Życia, w którym nie ma ciśnienia, sztywności.
Wewnętrznej sprzeczności.

Nie wiem dlaczego wciąż mam takie problemy ze zdefiniowaniem jutra.
Może dlatego, że teraz właśnie jestem na zakręcie. Ten zakręt czuję już kilka miesięcy.
Może jak to wszystko zacznie działać to problem zniknie.
Niczego tak nie pragnę jak odrobiny stabilizacji, spokoju.

I nie jestem smutna. Przeciwnie. Dzisiaj był jeden z najlepszych dni mojego życia.
I ulicą szłam. i myślałam o tym, że mogę żyć jak chcę.
Że to jest takie piękne. Że można żyć jak się chce.

/Almost Famous - Recovery - Eminem/


Wracając do domu kupiłam 6płytówkę Herberta von Karajana.
i Recovery Eminema w ramach abstrakcyjnej zachcianki.
i bilety na Sufjana Stevensa.
i kwiaty.

/Scuba - Latch - Triangulation/


dobrej nocy Kochani.

piątek, 22 kwietnia 2011

Matthewdavid - International (feat. Dogbite) from BRAINFEEDER on Vimeo.


/Pangaea - Bear Witness - HFT005/

czwartek, 21 kwietnia 2011

Pętla dzisiejszego przedpołudnia!!

/TRENTEMOLLER Silver Surfer Ghost Rider Go/


:)))))))))))

środa, 20 kwietnia 2011

R E S E T -> / tytuł zawsze idzie na końcu. Zacznijcie od Scriabin`a.. :)))))))))))))/

Tak mi dobrze, tak mi rób!!! ->

/Bartok - Piano Sonata 1 (Lang Lang)/


/Bartok - Piano Sonata 2 (Lang Lang)/


/Bartok - Piano Sonata 3 (Lang Lang)/


/Bela Bartok - Sonata (Kocsis) 01/


/Bartók plays Bartók Suite opus 14/


/Richter plays Bartok 15 Hungarian Peasant Songs (1/2)/


/Richter plays Bartok 15 Hungarian Peasant Songs (2/2)/


Jeśli jesteście ciekawi co najbardziej jeszcze lubię z muzyki klasycznej:
Mahler`a, Rachmaninoff`a, Prokofiev`a, Debussy`ego, Brahms`a, Scriabin`a.

/MOCNE!! ->

/Richter plays Scriabin: Sonata no. 2, Op 19 (movement 1)/


/Richter plays Scriabin: Sonata no. 2, Op 19 (movement 2)/


miłego wieczoru.. ;)
/Einstürzende Neubauten - Ende Neu - Installation No. 1/


/Blixa Bargeld - Somewhere Over The Rainbow/


/Einstürzende Neubauten - Kollaps/


Jeśli mam być szczera, moją największą inspiracją od dwóch miesięcy jest Blixa.
Mam podejrzenie, że być może Blixa Bargeld stał się faktycznie moją największą muzyczną inspiracją w ogóle..

wtorek, 19 kwietnia 2011

/Kim Carnes - Bette Davis Eyes/
/No dobra. Jeszcze chwilka.

Neurosis. Wiecie, ze Red Sparowes to właśnie część składu Neurosis?

/Neurosis Under the Surface/


Grubo. Grubo. Grubo.

No sama nie wierzę czasem, że miewam takie rozjazdy.
Patrz. Elektronika. Dubstepy. Triphopy. Jazzik. Nujazzik.

i takie Neurosis :)))))))))

o. To sobie odpalcie. BOSKIE -> CUDNE -> /zakochałam się ->

/Neurosis - The Eye Of Every Storm/


/Neurosis - No River To Take Me Home/


idę.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

POST NUMER 600 / no tak tu mi się wyświetla / więc odnotowuję / nie jestem pewna, czy liczą się posty nieopublikowane. a takie też są.

LOT mi zdycha. w przeciwieństwie do fejsubka.
Myślicie czemu?
Na fejsie ekstrawertyzuję się w powłoce zewnętrznej.
Na Locie ekstrawertyzuję się w powłoce wewnętrznej.
Nawet jeśli nic szczególnego tu nie piszę, to jednak sam akt blogowania jest ekstrawersją na innym poziomie. Kiedy tu wpadam jestem wybitnie blisko siebie.
a kiedy nic nie mówię, znaczy się, faza intro.
Brak czasu brakiem czasu, kiedy nie chcę mówić, nie mówię.

Chodzę ostatnio nawet na jakieś koncerty. i nawet niezłe.
I nawet słucham muzyki. Czasem.

Choć w zasadzie dzisiaj zdecydowałam, że mam muzycznego bana.
Nieszczęście to. Jednakże moje próby słuchania ustaw, podłozonych muzyką,
były za dużym hardcorem. Od dziś słucham ustaw na sucho. I wchodzi. Wreszcie wchodzi.. Trudno. Nie musi być mi przyjemnie. Ma być efekt.

Jeśli chcecie wiedzieć mam poważną refleksję na temat swojego życia, jako podsumowanie ostatniego czasu..
Bardzo długo byłam skołowana, od początku roku chyba najbardziej, co dalej..
Ponieważ odbijałam od prawa, w kierunku... No właśnie.. W kierunku czego?? Ale na pewno odejście było po bandzie. Bez kontroli. /No dobra. w kierunku muzyki. Choć ciężko sprecyzować o co dokładnie chodziło/
Bałam się, że odbijam już tak mocno w bok, że nie będę chciała pracować w zawodzie..
Że odjadę, głęboko odjadę w jakieś alternatywne tematy.
Ale teraz wiem, że nie mogę.
Kiedy nie mam pracy, uświadamiam sobie, że jeśli nie będę miała stabilnej życiowej bazy i poddam się moim artystycznym ciągotom.. Zginę. Naprawdę zginę.
Chyba, że miałabym faceta, który będzie trzymał mnie w pionie.
Póki kogoś takiego nie mam, nie mogę. Zrobiłabym sobie krzywdę. Nie utrzymałabym się na powierzchni za nic.

Fajny koncert dziś był w Progresji.
Musiałam wyskoczyć.
Zawsze marzyłam o Parallel Highway na żywo - God Is An Astronaut.
Niestety, miewam niefart często. No i nie zagrali mi tego.
Choć byłam uparta. Wrzuciłam im na scenę dwie zmiętolone karteluchy z błaganiem o ten numer, na bisach. Ale nic to nie pomogło. Nie przeczytali.

Kumpel powiedział, że zespół w słabym był kontakcie z publicznością.
A ja cieszę się, że nikt nic nie udawał. Szopy nie było.
Była muzyka.
Dobry post rock. Kilka razy wchodziłam w lewitację..

/Palę szóstego papierosa/wróciłam do palenia po 7 latach, już drugi miesiąc jaram w łóżku jak smok/ niby do egzaminu tylko/i słucham świeżo zakupionej płytki God Is An Astronaut - Age Of The Fifth Sun.

Jeśli miałabym wybrać jeden koncert, na który bym poszła przed czerwcowym egzaminem, byłby to Sufjan Stevens 5.05. w Teatrze Polskim.

W maju Warsaw Music Week. Odpuszczę.
W ogóle chyba odpuszczę. Jednakże czuję, że potrzebuję czasem się zresetować.
/Jak Pink Freud w zeszłym tygodniu. Zrobiony w drodze powrotnej z BUWU.
/Było tak niesamowicie..

Wszystko będzie dobrze, prawda?
Najważniejsze to mieć plany. Spokój ducha. Niezależność.

Mam plany. Świeżutkie. Ważne. Poważne.

/lubię czasem przynudzać jakimiś numerami. Nie mam problemu, żeby słuchać w pętlę.
Na niedobór muzyki nie cierpię.

/nie chciałam tego pisać, ale nie mogę oprzeć się mimo wszystko wrażeniu, że jesiennie Red Sparowes bardziej mi się podobało niż dzisiejsze..

/God Is An Astronaut - Parallel Highway/


/Red Sparowes - We Stood Transfixed... /


śpijcie dobrze.

piątek, 15 kwietnia 2011

/Collapse Under The Empire - Quiet Dimension/


/Collapse Under The Empire - A Different Complexion/


/Laura - Another Near Miss/


/Sky Architects - These Walls/


/Sky Architects - Burst/


/Litany IV (Moonchild)/

środa, 13 kwietnia 2011

/Booka w tej chwili mi nie po drodze, jednak zajechałam się nią w ciągu ostatnich 3 dni,
więc nie wypada nie wrzucić. Zaraz coś pogrzebię na Ytb/bo jak szybko sobie czegoś w słuchawki nie wleję, to padnę. Ogromnie potrzebuję teraz zaraz muzyki /bo wyjątkowo dziś było pod tym względem. w sensie nie było wcale./

/Booka Shade - Night Falls/